Tutaj będzie jakiś podpis :)

pl   |   en

nie wiem, Karolina Bracławiec, WL 4 Przestrzeń Sztuki Mleczny Piotr, Stocznia Cesarska, Gdańsk 2019
koordynacja: Magdalena Pela
Zrealizowano ze środków Stypendium Kulturalnego Miasta Gdańska

„Teraz jestem osobą, która należy do siebie, i wszystko co się dzieje ma znaczenie.
Nie dzieje się bowiem «w ogóle», ale wydarza się mnie”.


Tove Jansson, „Muminki”

„Nie wiem – i myślę, że nieocenione jest również to, że nauczyłam się, że powiedzieć świadome nie wiem to największe wyzwanie”. Tak napisałam pięć lat temu w pracy dyplomowej kończącej Akademię Sztuk Pięknych. Praca ta była komentarzem do malarskiego obnażenia się w tym, co poruszało moje serce – przeglądałam się na scenie tego świata, który jawił mi się jako spektakl, pełen masek, powierzchowności i braku autentyczności. Recenzentka mojej pracy, Anna Reinert napisała wtedy: „Bardzo jestem ciekawa dokąd ta dociekliwość i niechęć do powierzchowności Karolinę Bracławiec zaprowadzi. Nie wątpię, że nie będzie to prosta droga od punktu A do B. Przewiduję raczej meandry i rozdroża. Szybki bieg i trwożne cofanie. Piękne widoki i niebezpieczne zakamarki. Szykuje się więc fascynująca, artystyczna podróż, której będę się z ciekawością przyglądać”

„A potem przestajemy się śmiać i już nie pozwalamy niczemu odejść, bo moglibyśmy wtedy odkryć... no właśnie, co?

Taka sytuacja, niczym skierowane w nas ostrze, stwarza okazję, by w jednym przebłysku uświadomić sobie uporczywe próby zrekonstruowania swojego ego. W ten sposób «niebezpieczna» sytuacja zamienia się w kwiat. I wtedy możemy pozwolić sobie na ciekawość, otwartość wobec tego, co się właśnie wydarzyło i co jeszcze ma się wydarzyć. Zamiast walczyć o odzyskanie własnego wyobrażenia o tym, kim jesteśmy, możemy dotrzeć do umysłu «nie wiem» – umysłu pierwotnej mądrości”.
Pema Chödrön, „Kiedy życie nas przerasta”


Dziś dzielę się moim światem. Niedoskonałym. Światem, który ma przyzwolenie i otwartość na ból i niechciane emocje. Dzielę się światem pełnym napięć. Rozczarowań. Frustracji. Złości. Lęku. Trudu. Strachu. Cierpienia. I ukazuję, że stanowią one o naszym istnieniu i są wartością. Skrupulatnie tak wypieranych na rzecz doskonałości, bycia silnym i budowania wyobrażeń oraz tego, czego zwykliśmy od siebie oczekiwać! W imię czego? Dzielę się światem, który mówi: zbliż się do prawdy o samym sobie. Zaakceptuj niepewność i niedoskonałość. Masz prawo być sobą.

Obecna wystawa jest ukazaniem procesu, ścieżki artystycznej, która ma w sobie zgodę na czas braku twórczości, kiedy mierzenie się z własnymi twarzami i emocjami, zarówno na płaszczyźnie płótna jak i głowy, to długa droga terapeutyczna. „Nie wiem” nieustannie jest i towarzyszy. Dziś jestem tu i teraz. Staję zatem przed Wami naga, pełna emocji, w pojednaniu i zintegrowana z kolejną częścią mego „ja”. Z „nie wiem" otwierającym uważność i zgodę na siebie w miłości. W zrozumieniu, że najtrudniej było mi się spotkać z własnymi maskami, kamuflażami, grami. Chroniącymi przed tym, czego moje oczy widzieć nie chciały.

Każdy z obrazów to kolejna powłoka wielopoziomowej warstwy znaczeniowej oraz konfrontacji postaw rodzących się wokół myśli „nie wiem”. Nośnik emocji, przypisanych postaw, nadanych wartości oraz mierzenia się z tym, co nieodgadnione. To twórczość serca i emocji. Obrazom często towarzyszą ludzie, dzięki którym mogłam przeglądać się w lustrze i być bliżej prawdy. Im je dedykuję. Zapraszam do odkrywania Waszych prawd – bliskich Waszej wrażliwości.